Wrzesień i czekoladowe piekło

Wtorek, 8 Październik 2019

Para zakochanych powiedziałaby, półrocznica albo 6-cio miesięcznica. Działamy już pół roku! Fakt faktem zleciało jak większość liści, no bo jesień jak nic pokazała swoje oblicze.
 
Była Częstochowa (VI Częstochowski Festiwal Piwa), był Kraków (Festiwal Piwa, Wina, Cydru) i na koniec jedna z imprez stylizowana na prawdziwy Octoberfest. Nie mogło być lepiej. A to dlatego, że wreszcie doczekaliśmy się na naszą Hellżbietę – piwo w stylu Rye Stout. Jest to odsłona piątego piwa z Browaru Pilica, stworzonego na zasadzie Brewers Collaboration, czyli kooperacji zawodowych piwowarów. I w tym miejscu ukłon w stronę Seweryna Pająka z Browaru ReCraft za podjęcie współpracy i uczestniczenie w na prawdę świetnej przygodzie podczas tworzenia pierwszego ciemnego piwa z Pilicy. Przy tej okazji miałem możliwość nauczenia się wielu nowych tematów warzelniczych/piwowarskich od bardziej doświadczonego kolegi „po fachu”.
 
Słowem wstępu, nazwa piwa. Królowa Polski, 3 żona Władysława Jagiełły, znaczy Elżbieta Granowska z Pilczy (Pilica pierwotna). W dawnej polszczyźnie imię to zapisywano z niemym „H” na początku. Stąd Helżbieta. Jest w tym imieniu spory kawałek pilickiej duszy, rodem z czeluści piekielnych.
 
Prawdą oczywistą jest sam smak piwa, piekielnie czekoladowy, kawowy, pełny z lekką goryczką i kontrującą słodyczą – sami sprawdźcie, że tak jest!
 
Wracając do Elżbiety. Po śmierci ojca odziedziczyła spory spadek, Pilicę oraz Łańcut z całymi ich dobrami. Nie pochodziła z rodziny królewskiej, stąd otoczenie w jakim się znalazła chciało ją zdyskredytować przeróżnymi i prawdopodobnie nieprawdziwymi historiami. Sądzono bowiem m.in., że Elżbieta rzuciła czary na Jagiełłę by ten ożenkiem się zainteresował. Mogła to być prawda, bo kto zakochany ten wie, że to magia. A i „kapciem” czy „pantoflem” bez powodu mężczyzna się nie staje. Co byśmy my mężczyźni zrobili bez tych naszych „czarownic”. Po śmierci Elżbiety, złożono jej ciało na Wawelu w Kaplicy Mansjonarskiej, jednak musiała zrobić miejsce dla Stefana Batorego po około 12 latach od pochówku. Od tamtego momentu ślad po jej szczątkach zaginął. Z pełną świadomością sądzę, że po dziś dzień spotkać ją można w Pilicy. Raz pochowanego ciała nie powinno się wybudzać z wiecznego snu, lecz kiedy już tak się stanie, dusza spokoju zaznać nie może tułając się po ziemi. Kto odważny niech sprawdzi. Zamek Pilcza – Smoleń, pełnia księżyca i północ, a Święto Zmarłych zapasem.
 
I kto teraz ma miękkie kolana ze strachu!?:)
 
Na cześć Królowej z Pilicy! Na zdrowie!

Strona przeznaczona wyłącznie dla osób pełnoletnich
Czy masz ukończone 18 lat?

Tak / Nie

Web only for adults
Are you 18 years old?

Yes / No